SOS, czyli jak błyskawicznie odzyskać spokój i odwagę – cz.2

Natychmiastowa pomoc w walce z kołataniem serca, napadami lęku i paniki.

Jak to działa?
– Ćwiczenia są bardzo proste. Możesz je wykonać natychmiast, kiedy znajdziesz się w potrzebie.
– Z pomocą tych prostych ćwiczeń możesz natychmiast wpłynąć na swój nastrój.
– Regularne ćwiczenia doprowadzą do długofalowej stabilizacji emocjonalnej.
– Ćwiczenia są kluczem, który otwiera drzwi więzienia – blokad lękowych.
– Strach jest jak więzienie, w którym zamknięta jest Twoja radość, myśli i działania. Strach blokuje je w Twojej głowie.
Ćwiczenia przydają się za każdym razem gdy grozi Ci atak paniki, czujesz strach albo brakuje Ci energii.
Każde z tych ćwiczeń przynosi pozytywny efekt.

Ćwiczenia dla odzyskania spokoju i odwagi

Ćwiczenie 1
Opieranie rąk na biodrach
Nic łatwiejszego. Lekko unieś ramiona i mocno oprzyj swoją prawą i lewą dłoń na kościach biodrowych (im szersze masz biodra, tym lepiej dla Ciebie!).
Możesz w ten sposób – za pośrednictwem ramion i dłoni – przenieść cały ciężar tułowia na biodra. Ciężar wędruje dalej przez miednicę, nogi i stopy aż do ziemi.
Oprzeć ręce na biodrach możesz zawsze i wszędzie: na stojąco, siedząco, a nawet leżąc.
Opieranie rąk na biodrach to prawdziwy poprawiacz nastroju.

 

Połączenie z ćwiczeniem stanie w rozkroku * i/lub głowa do góry*

opłaca się fizycznie, mentalnie emocjonalnie.

– Jestem duży i szeroki i nie przewrócę się

– Nic nie może mi się stać

– Jestem jak skała.

 

 

Ćwiczenie 2
Parskanie
Konie potrafią tak pięknie parskać. Podoba nam się ten mocny dźwięk.
Spróbuj parsknąć. Musisz w tym celu lekko rozluźnić wargi i szczękę. A potem pozwól wydychanemu powietrzu wybulgotać na zewnątrz.
Bbbbb-bbb-rrrrr!
Bbbbb-bbb-rrrr!
Konie rozładowują w ten sposób napięcie. Jeśli trochę poćwiczysz, też się tego nauczysz – mocne parskanie dla rozluźnienia.
Zamiast nerwów i kołatania serca – w samochodzie, przy biurku, przed rozmową telefoniczną, w drodze na spotkanie – parskanie.
Raz krótko: bbrr!, bbrr! Raz długo: Bbbbb-bbb-rrrr.
 

Rozluźniając ćwiczenia

mięśni twojej twarzy

to mentalne ćwiczenia

rozluźniające w mózgu.

 – Parskaj na strach i panikę.

– Będzie świetnie, jeśli zdołasz połączyć parskanie z wciąganiem powietrza (patrz ćwiczenie z części 1).

Ćwiczenie 3
Stanie na jednej nodze
Bardzo proste i ważne ćwiczenie przy napadach strachu i paniki. Stań zwyczajnie na jednej nodze. Stój tak przez minutę. Jeśli na początku stoisz trochę niepewnie i trzęsą Ci się kolana, unieś nogę tak, aby czubki palców dla bezpieczeństwa mogły dotykać podłogi. Zobacz, stoisz już stabilnie na jednej nodze – jak przy pierwszych ćwiczeniach w szkole baletowej.
Kiedy nabierzesz pewności, pozwól sobie na odrobinę szaleństwa – unieś i rozprostuj nogę, a potem wyciągnij ręce w bok. Hurra!
Ćwiczenie możesz wykonywać (prawie) wszędzie.
A zawsze wtedy, kiedy atak strachu lub paniki usuwa ci ziemię spod nóg. Stań na jednej nodze!

Jeśli obarczysz swoje ogarnięte

atakiem paniki ciało zadaniem

odzyskania równowagi i staniesz

na jednej nodze, mózg będzie

próbował przywrócić podobną

równowagę twojemu nastrojowi.

 

Ćwiczenie 4
Pstrykanie palcami
Bardzo łatwe ćwiczenie! I sprawia tyle radości!
Popstrykaj palcami w następującej kolejności:
Kciuk pstryka z palcem wskazującym, z palcem środkowym, z serdecznym, z małym palcem tak głośno, jak umiesz – żebyś mógł to dobrze usłyszeć: pstryk, pstryk, pstryk, pstryk.
Najpierw pstrykamy prawą ręką, a potem lewą.
Każdy palec po kolei: pstryk, pstryk.
A potem na zmianę: prawy kciuk z prawym palcem wskazującym , lewy kciuk z lewym palcem wskazującym, prawy kciuk z prawym palcem środkowym, lewy kciuk z lewym palcem środkowym…
Pstryk, pstryk, pstryk, pstryk.

 – Możesz połączyć każde pstryknięcie z parskaniem i stworzyć w ten sposób dla mózgu bogaty program do walki z atakami paniki.

Ćwiczenie 5
Chodzenie w rozkroku
To naprawdę dziecinnie łatwe – chodzenie w rozkroku.
Wszystkie dzieci zaczynają tak chodzić – na szeroko rozstawionych nogach. W takiej pozycji można mieć pewność, że się nie upadnie.
Najpierw więc stań w rozkroku i rusz przed siebie. Krok za krokiem – wciąż w rozkroku. Jednocześnie przenoś ciężar ciała z jednej na drugą nogę. I dalej: następny krok w rozkroooooku i kolejny znów w rozkroooooku. Tak chodzi kapitan na rozkołysanym statku płynącym po wzburzonym morzu.
Gdybyś z różnych powodów nie mógł akurat przejść się w tej pozycji, możesz przynajmniej stanąć w rozkroku i pokołysać się trochę w przód i w tył. Albo zrobić to samo na siedząco.

– Kołysanie niesamowicie uspokaja neurony. To udowodnione naukowo.

Kiedy połączysz chodzenie

w rozkroku opieraniem rąk

na biodrach, zdołasz

opracować optymalny

sposób chodzenia. Możesz

w ten sposób podbić świat,

zamiast stać w kącie i trząść

się ze strachu.

A zatem żyj dobrze.
To znaczy:
– Dbaj o siebie
– Twoja głowa i ciało tęsknią do harmonijnej jedności.
– Trenuj odporność, wytrzymałość na stany kryzysowe.
– Powiedz „Spadaj!” obezwładniającemu strachowi.
Umiesz to zrobić, masz do tego narzędzia.
– Nigdy nie jesteś sam, masz swojego wewnętrznego przyjaciela – siebie (i towarzyszące Ci moje dobre myśli i życzenia).
– Miej odwagę żyć!
– Żyj dobrze!

Źródło: Claudia Croos-Muller „Odwagi! Krótki podręcznik przetrwania, Media Rodzina.

Opracowanie:
pedagodzy szkolni

 

 

 

Inne posty

Skip to content