– Dlaczego zaangażowałam się w pomoc zwierzętom? Podczas rozmowy z panią Agnieszką, uświadomiłam sobie, jak wygląda pobyt czworonogów w schronisku, że to nie jest hotel. Zwierzaki siedzą w klatkach, niejednokrotnie przez wiele miesięcy, oczekując na adopcję. Dlatego musimy im pomagać! – przekonuje Monika Poloch, uczennica czwartej klasy. – W szkole kontynuujemy akcję „ZwierzoPak”, podczas której zbieramy karmę dla końskiej społeczności, a dla reszty zwierząt akcesoria, np. smycze, legowiska lub miski na pokarm i wodę.
„ZwierzoPak” dedykowany jest dla przebywających w śmigielskim Przytulisku psów i kotów, schroniska dla koni i zwierząt prowadzonego przez fundację Tara oraz do podopiecznych Magdaleny Szmigiery.
– Azyl dla zwierząt u pani Magdy, znanej wszystkim miłośnikom zwierząt jako Magdalena Poni, to wyjątkowe miejsce. Mały, skromny domek z którego emanuje dobro – wyjaśnia Maria Zakrzewska z drugiej klasy. – Pani Magda uratowała od śmierci wiele czworonogów: 21 koni, 11 psów, koty, króliki, kozy… Dlatego chętnie dokładamy swoją własną cegiełkę, aby wesprzeć jej działania.
Uczniów z „ekonomika” wspiera młodzież z klasy drugiej TSM, Zespołu Szkół Technicznych. Wspólne, międzyszkolne akcje koordynuje pani Agnieszka wspólnie z swoją przyjaciółką, również nauczycielką Karoliną Bogusz.
Agnieszka Rusin w pomoc zwierzakom zaangażowała się 10 lat temu. Bodźcem do pomocy było ogłoszenie zamieszczone w szkolnej gazetce przez fundację Zwierzęce SOS. Szukano w nim domu dla psiaka. Germanistka po pracy wsiadła w samochód i… pojechała do schroniska pomóc w pracach porządkowych.
– Mimo że pomagam od kilka lat w ramach wolontariatu w schronisku dla psów, ciągle towarzyszy mi kumulacja emocji, które powodują poczucie całkowitej bezsilności. Bo przecież nie da się w ciągu kilku miesięcy każdemu psu znaleźć nowy dom – dodaje Agnieszka Rusin.
Nauczycielka jest wulkanem niekonwencjonalnych pomysłów. Wszystkie mają jeden cel: pragnie zwrócić uwagę młodzieży na radość płynącą z obcowania ze zwierzętami. Dlatego zaprosiła do „ekonomika” policjanta, na co dzień pracującego podczas służby z owczarkiem niemieckim i weterynarza. Podczas lekcji, młodzież dowiedziała się na przykład, że każdy gatunek ma swój etogram, przypominający taką „wydeptaną ścieżkę”, którą musi przejść, aby stać się spełnionym.
– W ubiegłym roku odwiedziliśmy schronisko dla koni „Tara”, w którym starym i schorowanym zwierzakom, daruje się drugie życie – opowiada nauczycielka. – Mieliśmy okazję zobaczyć radosne konie, wolne i wypasające się na rozległych łąkach. Trawa po sam pas, słońce i wiatr w grzywach. Nic więcej do szczęścia nie jest im potrzebne.
Dariusz Staniszewski
Źródło: http://otopanorama.pl/uczniowie-ekonomikawykupili-schorowanego-konia-spod-bram-rzezni/







